Przejdź do treści

Meganeura

Meganeura

Czym jest meganeura

Meganeura to potwór wspomniany w jednej książce Andrzeja Sapkowskiego - powieści „Rozdroże kruków” (2024), opowiadającej o młodości Geralta. Nie walczy z nią Geralt, lecz starszy wiedźmin Preston Holt, jego późniejszy opiekun. Walka z meganeurą w puszczach Kaedwen zostawiła Holtowi najgorszą z jego blizn i praktycznie zakończyła jego wiedźmińską karierę.

Kanon mówi o tym potworze niewiele: gdzie żył, co zrobił Holtowi i że miał groźne szczęki. Nie ma w książce opisu jego wyglądu ani zwyczajów, meganeura nie występuje też w grach CD Projekt RED ani w serialu. W całej powieści pada w dwóch miejscach - w relacji o wypadku Holta i w scenie w łaźni.

Walka Prestona Holta

Holt, jak tłumaczy Geraltowi, przez lata wędrował razem z budową Wielkiej Drogi - traktu, który miał połączyć stolicę Kaedwen z Hengfors, a dalej z Kovirem i Poviss. Karczowanie puszczy budziło potwory, a skupisko robotników dodatkowo je przyciągało. Nadzorcy chętnie płacili za ochronę, więc wiedźmin miał dużo intratnej pracy.

Nieco ponad cztery lata przed spotkaniem z Geraltem, zanim budowa dotarła do granic Marchii Górnej, Holt stanął do walki z meganeurą. Zabił ją, ale sam odniósł ciężkie obrażenia, w tym skomplikowane złamanie nogi. Rana wymagała chirurgicznego cięcia i szycia na długości niemal całego uda.

Od tego czasu mocno utykał na lewą nogę i z trudem zsiadał z konia. Kupił niewielki folwark Rocamora i przeszedł w stan spoczynku. To właśnie kalectwo sprawia, że w 1229 roku Holt proponuje młodemu Geraltowi układ: chłopak ma przejąć jego zlecenia w Kaedwen, a w zamian dostaje trening i miejsce na zimowanie w Rocamorze.

Scena w łaźni

Drugi raz meganeura wraca w scenie, w której Holt rozbiera się w łaźni i pokazuje Geraltowi swoje ciało jak kronikę dawnych zleceń. Każda blizna ma swoją historię: ślady zębów na lewym bicepsie zostawiła kikimora, która go zaskoczyła, łopatkę naznaczyły pazury sierposza, szramę nad prawym biodrem szpon gryfa, a lewy bark kły wippera.

Najgorzej wygląda jednak lewe udo. Jest zdeformowane, nosi odciski szczęk meganeury, a do tego ślady po operacji i szwach, które ciągną się od biodra prawie do kolana. Holt kwituje przegląd z ironią: pogryzioną łydkę zawdzięcza zwykłemu podwórkowemu kundlowi, a zawroty głowy - kuflowi, którym oberwał w novigradzkiej tawernie. Sens sceny jest prosty i gorzki: skóra wiedźmina z czasem sama spisuje jego życiorys, i Geralta czeka to samo.

Wygląd - co wiadomo, a co jest domysłem

Pewne jest tylko to, że meganeura ma szczęki zdolne ciężko okaleczyć udo dorosłego mężczyzny. Wszystko inne wynika z nazwy, którą Sapkowski wziął z paleontologii. Potwór z Kaedwen najpewniej przypomina więc gigantyczną, drapieżną ważkę, a w wiedźmińskim podziale pasowałby do insektoidów, obok endriag. To jednak domysł fanów i ilustratorów - Sapkowski nie opisuje ani skrzydeł, ani rozmiarów meganeury.

Prawdziwa meganeura

W rzeczywistości Meganeura to rodzaj wymarłych owadów z późnego karbonu, żyjących około 300 milionów lat temu. Należała do Meganisoptera - rzędu drapieżnych praważek, które przypominały ważki, ale nie były ich bezpośrednimi przodkami. Za ważny uznaje się dziś tylko jeden gatunek, Meganeura monyi. Rozpiętość jej skrzydeł sięgała 65-75 cm, co czyni ją jednym z największych latających owadów w dziejach Ziemi.

Skamieniałości znaleziono w 1880 roku w kopalniach węgla koło Commentry we Francji. Francuski paleontolog Charles Brongniart opisał je w 1884 roku, początkowo jako gatunek z innego rodzaju, a rok później wydzielił dla nich osobny rodzaj. Nazwa pochodzi z greki i oznacza „wielkie żyłki”, od gęstej sieci żyłek na skrzydłach. Przydomek gatunkowy upamiętnia Stéphane’a Mony’ego, zarządcę tamtejszych kopalń. Okazy przechowuje paryskie Muzeum Historii Naturalnej.

Prawdziwa meganeura polowała na inne owady, a zdobycz chwytała kolczastymi odnóżami, podobnie jak współczesne ważki. Nie wiadomo, jak osiągnęła tak wielkie rozmiary. Najbardziej znana hipoteza wiąże gigantyzm karbońskich owadów z wyższą niż dziś zawartością tlenu w powietrzu, bo owady oddychają przez system tchawek, który przy dużym ciele słabo dostarcza tlen. Hipoteza ma jednak poważną słabość: duże praważki żyły jeszcze w późnym permie, gdy tlenu było znacznie mniej. Według innego wyjaśnienia owady mogły tak urosnąć, bo w powietrzu nie miały jeszcze konkurencji ani drapieżników wśród kręgowców.

Najczęstsze pytania

W której książce występuje meganeura? W „Rozdrożu kruków”, powieści Sapkowskiego z 2024 roku.

Kto zabił meganeurę? Wiedźmin Preston Holt. Przypłacił to trwałym kalectwem i końcem kariery.

Jak wygląda meganeura z Wiedźmina? Książka tego nie mówi. Nazwa wskazuje na olbrzymią ważkę, wzorowaną na prehistorycznym owadzie o tej samej nazwie.

Czy meganeura istniała naprawdę? Tak, jako owad z karbonu o rozpiętości skrzydeł do około 75 cm. Nie miała jednak nic wspólnego z potworem z Kaedwen poza nazwą.