wiedzmin.pl

miecz przeznaczenia ma dwa ostrza, jednym jesteś ty

Sapkowski Andrzej (ur. 1948), pisarz, z zawodu ekonomista; 1972-94 pracownik pol. handlu zagr.; autor zbiorów opowiadań ("Wiedźmin" 1990, "Miecz przeznaczenia" 1992, "Ostatnie życzenie" 1993) oraz powieści "Krew elfów" (1994), utrzymanych w konwencji fantasy i science fiction, nawiązujących do poetyki czarnego kryminału, oraz do mitów i legend wspólnych wielu kręgom kulturowym.

Najpierw był konkurs literacki miesięcznika "Fantastyka", ogłoszony w marcu 1985 w numerze 3(30)/1985. Skąd Sapkowski o konkursie się dowiedział? Plotek jest mnóstwo, najpopularniejsza mówi, iż "Fantastykę" ową podsunął Andrzejowi jego syn. Sam Sapkowski wyjaśnia:
"Nikt mnie nie namawiał. Dowiedziałem się z numeru "Fantastyki", który walał się w mieszkaniu, rzucony przez mojego nieporządnego syna, wtedy trzynastolatka. Podówczas "Fantastykę" kupowałem dla syna właśnie, ale czytywałem rzadko, wertowałem raczej - a byłem już wszak z pismem związany: przypominam, że byłem już tłumaczem-amatorem, w roku 1983 "Fantastyka" nr 6 zamieściła mój przekład "Słów Guru" Kornblutha, uważałem to za sukces i raczej tą drogą zamierzałem iść, szykowałem następne przekłady - Zelaznego, Aldissa, Leibera. W konkursie wystartowałem raczej z myślą "wziąć nagrodę, podziękować, pożegnać się - i dalej robić tłumaczenia". Był to w sumie dość niepojęty przebłysk inicjatywy."
Jak się później okazało, konkursowych zgłoszeń Redakcja "Fantastyki" otrzymała mnóstwo. I większość prac, ku zaskoczeniu Sapkowskiego, to była fantasy w conanowskim stylu. Nie było więc Geraltowi łatwo wybić się z tego towarzystwa. Na tym tle na pewno wyróżniało się świetne opowiadanie Marka S. Huberatha pt. "Wróciłeś Snoeerg, wiedziałam".
Jednak zanim powstał "Wiedźmin", minęło trochę czasu. "Myślę, że łącznie -- wraz z podjęciem decyzji i obmyślaniem koncepcji było to około pół roku. "Wiedźmin" został wysłany do "Fantastyki" niemal na ostatni dzwonek – w grudniu 1985.".
Sapkowski z numeru z grudnia 1986 dowiedział się, iż jego "Wiedźmin" został wyróżniony. Oczekiwanie na wyniki trwało długo -- sam autor już prawie stracił nadzieję: "Począwszy od pierwszych numerów rocznika 1986, na długo przed zakończeniem prac jury i rozstrzygnięciem konkursu "Fantastyka" zamieszczała opowiadania "zauważone wśród prac nadesłanych". A mojego "Wiedźmina" nie ma, ani widu, ani słychu. Ha, pomyślałem, ja tu z ambicjami do wyróżnienia, może i nagrody - a tu nawet nie zauważyli. Aż wreszcie przyszedł numer grudniowy - i jest "Wiedźmin". Hurra!" Ten numer był także debiutem Sapkowskiego -- w ten sposób Czytelnicy poznali Geralta.

W końcu nadszedł czas ogloszenia wyników. Trwało to naprawdę długo -- ponad dwa lata od ogłoszenia konkursu! Jak Sapkowski zareagował na wyniki? "Cieszyłem się, rzecz jasna, ale - o dziwo - radość po formalnych wynikach nie była tak wielka, jak po tym "zauważeniu" i wydrukowaniu "Wiedźmina" w grudniowym numerze. Pomimo iż - jak się rzekło - nie pisałem dla żartu, ale z nadzieją na sukces, mniej zależało mi na laurach, więcej na pokazaniu opowiadania czytelnikom. Nadto, od grudnia 1986 zakładałem - słusznie - że nagroda mnie nie minie, opowiadanie "zauważone" musi dostać od jury przynajmniej wyróżnienie. Oczywiście, w głębi ducha i po cichu liczyłem na jedną z trzech pierwszych nagród..."

I miejsce w konkursie zajmuje
MAREK S. HUBERATH, autor opowiadania „Wróciłeeś Sneogg, wiedziałam" i otrzymuje nagrodę w wysokości 25 tys. zł - za szczególne walory humanistyczne i literackie.

II miejsce w konkursie zajmuje
JAN MASZCZYSZYN autor opowiadania „Ciernie", i otrzymuje nagrodę w wysokości 20 tys. zł - za oryginalność autorskiej wizji.

III miejsce w konkursie zajmują wspólnie
ALEKSANDER BUKOWIECKI autor opowiadania „Sensorita i Ferty"
MAREK DYSZLEWSKI, autor opowiadania „Zasięg"
ANDRZEJ SAPKOWSKI, autor opowiadania „Wiedźmin" i otrzymują nagrody po 10 tys. zł - za sprawność warsztatową i walory czytelnicze.

UWAGA! Wymienione kwoty są sprzed denominacji złotego. 10.000zł = 1PLN


copyright 2003-2019 brylka