Przejdź do treści

Zapomniane moce

Wojska Danewita Wielkiego gotowały się do kolejnego szturmu twierdzy Tarnev. Chodziła fama, że na placu boju ma pojawić się sam król, który już nie mógł wytrzymać w Vissengardzie i postanowił wspomóc swoich żołnierzy.Wojacy tymczasem leniwie formowali szyki, jakby nie wierząc, że nawet przybycie jego królewskiej mości zmieni cokolwiek w ich sytuacji. Oblężenie Tarneva trwało bowiem już tydzień i nie przyniosło praktycznie żadnych efektów. Twierdza była dobrze zabezpieczona zarówno ze strony militarnej – posiadała bowiem dość liczną i zaprawioną w bojach załogę, w której skład wchodzili weterani wielu bitw pod sztandarami Milnoru, a także ze strony zaopatrzeniowej. Zgromadzone zapasy mogły wystarczyć obrońcom na kilka tygodni. Księżna Karwelii Tara de Vancaville oraz król Milnoru Eryk VIII Długobordy wiedzieli, jak ważnym strategicznie punktem jest Tarnev. Do twierdzy skierowano więc najlepszych wojowników, wspierających ich największymi zabijakami, którym za zasługi wojenne obiecano ułaskawienie.